Przejdź do głównej zawartości

Zamczysko z Opowieściami Na Każdą Okazję / Nela Ponikiewska

Dawno, dawno temu, kiedy na ziemi panowali królowa i król, zdarzyła się bardzo dziwna historia. W pewnym kraju bez nazwy panowali bardzo mądrzy władcy. Mieli oni jedyną córkę, najpiękniejszą na caluchnym świecie. Nazywała się Apolonia. Miała czarne włosy i skórę białą, a oczy brązowe. Uwielbiała muzykę, zwłaszcza taniec i śpiew.

Pewnego dnia do Apolonii przyjechała ciotka Teresa, która była mądra, uczciwa, a oprócz tego, była bogatą i wyrafinowaną kobietą. Pochodziła ona z prawie królewskiej rodziny, w związku z tym ludzie mówili o niej „hrabina”. Ciocia Teresa opowiedziała Apolonii historię o „Zamku z Opowieściami” i powiedziała, że w tym zamku jest ukryta nazwa państwa i że tylko odważna księżniczka może ją odnaleźć. Apolonia zapragnęła właśnie tego! Zapakowała torbę, dosiadła konia i pogalopowała w gęstwiny boru. W borze było jak w prawdziwym horrorze: pnącza drzew zwisały, koń szedł w błotnistych bagnach, cisza i głusza panowały, a przy ziemi snuła się tajemnicza mgła.
-Ci,ci, koniku, tutaj się zatrzymamy - Apolonia zeszła z konia i dała mu pić. Sama też się
napiła.
Nagle jakieś światło przedarło się przez liście i zaczęło oślepiać Apolonię. Zakryła oczy i podążyła do światła już sama, bo koń wystraszył się i gdzieś pogalopował. Dziewczyna pode
szła bliżej szczeliny i zobaczyła most. Podbiegła do niego i już, już chciała po nim przebiec na drugą stronę, kiedy za jej plecami usłyszała dwa głosy: „Nie! nie! Stój, poczekaj! „ Obejrzała się i zobaczyła dwa trolle.

-Dzień dobry, miłe trolle! Muszę iść do pewnego zamku - powiedziała księżniczka.
-Dzień dobry, księżniczko. My również idziemy do pewnego zamku - odpowiedziały trolle.
-Jeśli chcecie, możecie zabrać się ze mną - zaproponowała Apolonia.
Trolle zgodziły się. Księżniczka obróciła się, a za nią stał... To, był Trelion, o którym Apolonia słyszała, ponieważ w jej państwie niejadki straszono tym potworem.
-Nigdzie nie idziecie! - krzyknął.- Chyba, że odgadniecie zagadkę. Możecie podać trzy odpowiedzi. Jeśli nie odgadniecie, będziecie wiecznie pracować, ha, ha, ha! A więc trudno na niego zapracować, lecz bardzo łatwo go stracić - powiedział Trelion.
-Wiem, wiem! To z pewnością pieniądz - powiedział pierwszy troll.
-Zła odpowiedź! - zakrzyknął Trelion.
-Skarpety, to są skarpety - trudno się je nosi, bo drapią, ale łatwo się je gubi - powiedział drugi troll.

-Też zła odpowiedź- znowu zakrzyknął Trelion.
-Ja myślę, że to przyjaciel lub przyjaźń - cichutko szepnęła Apolonia.
-Tak, tak! To jest poprawna odpowiedź - powiedział Trelion i odsłonił most.
Księżniczka i trolle przedostali się na drugą stronę i szli już bez żadnych przeszkód... No prawie, bez przeszkód, oprócz tego, że trolle przez całą drogę gadały.
-Jesteśmy - oznajmiła Apolonia.
Przed nimi stał ogromny zamek. Apolonia weszła do niego, otworzyła pierwsze drzwi, a tam Kubuś Puchatek robiący swą poranną gimnastykę. Księżniczka weszła na szczyt zamku i otworzyła drzwi. Tam widniał napis ,,HISZPANIA”. Dziewczyna wymówiła to słowo i już w książkach pojawiła się nazwa ,,Poradnik hiszpański”, a co najważniejsze - kraj nareszcie znalazł swą prawdziwą nazwę.

I tak oto kończy się historia o Zamku z Opowieściami Na Każdą Okazję.

Napisała Nela Ponikiewska w klasie trzeciej, w roku 2017
Ilustracja ucznia klasy 6. z archiwum pracowni plastycznej


Opowiadanie zostało opublikowane w szkolnej gazecie A W TYM SĘK  nr2/2017