Przejdź do głównej zawartości

Posty

czy miłością jest / Julia Krzewina

Czy miłością jest, gdy rano głaszczę kota? Czy miłością jest, gdy mama mnie przytula, Lub tata zmęczony pomaga mi w lekcjach? Lub gdy babcia gotuje mi ulubione danie? Czy miłością jest, gdy para staruszków idzie przez park trzymając się za ręce? Lub gdy chłopak nic nie mówiąc, patrzy w oczy swej dziewczyny? Czy kiedy lekarz daje zastrzyk biednemu chłopcu z Afryki? Kiedy pozwalamy obcokrajowcowi chodzić po naszym podwórku? Tak myślę, że to wszystko JEST miłością... Tylko dlaczego tak rzadko ją spotykam na ulicy? Julia Krzewina, klasa 7 /2017/ foto: pixabay.com - Ben Kerckx

Haloweenowa przygoda / Hanna Gulczyńska

Ola, Tomek i Paweł byli przyjaciółmi. Chodzili do tej samej szkoły. Każdy z nich miał po 13 lat, a znali się już od pierwszej klasy. Ola była szczupłą, niską osobą, miała ciemno-brązowe włosy i niebieskie oczy. Jej pies nazywał się Budyń, był rasy golden retriever i wszędzie jej towarzyszył. Tomek był wysokim blondynem. Zwykle chodził w bluzie z kapturem i w dżinsach. Paweł był niższy o parę centymetrów od Tomka. Miał bujną wyobraźnię i to zwykle on wszystko wymyślał i planował. W dniu Halloween spotkali się w szkole rano i Paweł zaczął rozmowę: - Hej! Mam świetny pomysł! - Tak, a jaki? – zaciekawił się Tomek. - Dzisiaj jest Halloween, co nie? - Tak! – powiedzieli chórkiem Ola i Tomek. - Możemy pójść do tej willi na końcu naszej ulicy. - Mówisz o tej willi, w której straszy? – zapytała ze zdziwieniem Ola. - Tak, ale chodźmy już na lekcję, bo zaraz będzie dzwonek. Po lekcjach poszli do domu Oli. Jej mama uszyła dla nich piękne kostiumy. Ponieważ do rozpoczęcia wieczornej zabawy było jes...

Dwa listy. Opowiadanie sensacyjne / Mariusz Matysiak

Warszawa, 25 października 2015 Cześć Grzegorzu! Piszę do Ciebie z bardzo nietypowego miejsca – z lasu na Kabatach. Jacyś złodzieje mnie porwali i muszę przerzucać worki z cementem oraz dźwigać cegły. Już mówię, jak to się stało. Dwa dni temu jechałem metrem do galerii na Ursynowie. Mijałem kolejne stacje: Stokłosy, Imielin… aż dotarłem do stacji Natolin. Wyszedłem z metra, przeszedłem przez ulicę, i znalazłem się przy galerii. Moje buty z korkami z Go Sportu prezentowały się znakomicie. Już miałem przycisnąć przycisk do przejścia… aż tu nagle złodzieje mnie wzięli za ramiona i wrzucili do błękitnej furgonetki jak worek kartofli. Gdy dojechałem na miejsce, widziałem dookoła siebie las, polną dróżkę oraz starą ruderę z odpadającym tynkiem ze ściany, starymi oknami niemytymi od kilku lat i odpadającymi dachówkami. W środku wcale nie było lepiej. Przeciwnie. Sufit był cały w zaciekach. Czułem zimno, a śmierdziało tak, jakby ci złodzieje defekowali się bezpośrednio w głównym pokoju. Dostałe...

nie zamykajmy drzwi / Magdalena Kwiatkowska

Nie zamykajmy drzwi miłość nie lubi hałasu pukaniem wejdzie cichutko o nic nie pyta w kąciku stanie Czasem otuli ciepłą herbatą zachwyci słońcem przed nocą kocykiem marzeń okryje serce rozgrzeje ręce zdąży z pomocą Jak deszczem parasol jak latem cień drzewa przyda się w życiu najmniejszym listkom nawet gdy płacze w naszych kącikach niech będzie blisko Magdalena Kwiatkowska, klasa 6 /2017/ foto: pixabay.com  Wiersz ukazał się także w gazecie szkolnej A W TYM SĘK... nr 4/2017, w roku szkolnym 2017/2018

Uzdrowić Ziemię

Co było pierwsze  na Ziemi? Odpowiedź brzmi – mikroby. Mikroorganizmy, które da się zobaczyć tylko pod mikroskopem. Mikroby są najstarszą formą życia na ziemi. Przez ponad 3,5 miliardów lat to one panowały na ziemi. Przez ten czas wykształtowały ogromną liczbę różnych gatunków. Mimo swoich niewielkich rozmiarów, potrafią wytrzymać bardzo każde warunki, poczynając on niewyobrażalnie niskich temperatur, na potwornym gorącu kończąc. Ale co robi zbiorowisko różnych bakterii, wirusów i innych paskudztw? Bardzo dużo. Są one niezbędne zarówno do odżywiania jak i obrony wszystkich organizmów roślin, zwierząt, a nawet ludzi. Jednocześnie, mikroorganizmy spełniają fundamentalną funkcję w każdym łańcuchu pokarmowym. Dzięki nim z obumarłych szczątek roślin i zwierząt rozwija się nowe życie. Więc następnym razem, kiedy będziecie narzekać na bakterie pomyślcie o tym, jak potrzebne są one w naszym życiu. / Tekst napisał Juliusz Buczyński jako uczeń klasy 7B, obecnie absolwent naszej szkoły. Teks...