Przejdź do głównej zawartości

Posty

Domowe żelki

Żelki kojarzą się z niezdrowym jedzeniem, ale nie zawsze tak musi być. Wszyscy je  uwielbiamy, ale czy ktoś wpadł na pomysł, że można je zrobić samemu w szybki i prosty  sposób w domu?  Domowe żelki są zdrowsze, a zarazem smakują i wyglądają rewelacyjnie. Dorośli, jaki  i dzieci, uwielbiają ten smakołyk, a przygotowanie go zajmuje przecież zaledwie kilka  minut! Żelki możemy wykonać z owocowych soków, syropów lub herbaty, które mają  wiele witamin, np. witaminę C i D bardzo potrzebne dla organizmu człowieka. Żelki to jedne z najpopularniejszych słodyczy. Choć są znane już od tylu lat, wciąż niewiele  osób wie, kto je wymyślił i w jaki sposób powstały. Było to w 19. wieku. Cukiernicy  wpadli na pomysł połączenia cukru z żywicą pewnego gatunku drzew akacjowych, czyli  z tak zwaną gumą arabską. Oczyszczoną żywicę akacjową podgrzewano z cukrem,  dodawano owoce i różne substancje smakowe, otrzymując w ten sposób słodycze  o gumowej konsy...

Cavaliada

Uwielbiasz rywalizację sportową? Dreszczyk emocji i jazdę konną? Interesujesz się jeździectwem i lubisz oglądać trudne przejazdy? Chcesz spędzić ciekawie i wesoło czas z rodziną? Przyjdź na CAVALIADĘ !!!

Koń, przyjaciel i towarzysz człowieka

  Konie. Milion lat przed narodzeniem człowieka pasły się na rozległych pustych równinach. Początkowo poznały człowieka jako myśliwego, który zabijał je dla mięsa. Te pradawne czasy zasiały w ich sercach strach przed nami, ludźmi. Może dlatego tak trudno się do nas przekonują także współcześnie, a żeby je sobie podporządkować, trzeba ujeździć. Człowiek dosiadł konia w neolicie (5500–1900 p.n.e). Wtedy też niektórzy ludzie zaczęli podziwiać wolną naturę konia, próbowali je zrozumieć. Takich ludzi do dzisiaj nazywamy "zaklinaczami koni". I w dzisiejszych czasach żeby być przyjacielem konia, trzeba sobie na to zapracować.

Grzybobranie / uczniowie klasy 4 c /2018/

Tego dnia Iza obudziła się bardzo wcześnie. Promienie słoneczne wypełniały  jej pokój, a w kuchni na dole babcia z dziadkiem wesoło rozmawiali.  Szybko się ubrała i pobiegła na śniadanie. Dziadkowie ucieszyli się na jej  widok i uściskali wnusię. Świeże bułeczki z serkiem i gorąco kakao - taki  zestaw Iza lubiła najbardziej. Dziadek postanowił, że pójdą razem na grzyby. Do lasu były 2 kilometry.  Szli drogą wzdłuż rzeczki i zachwycali się widokami. A las mienił się kolorami.  Z daleka żółciły się korony brzóz, a ich białe pnie kontrastowały  z ciemną ścianą sosnowego zagajnika. Tu zielone i brązowe plamy, tam  czerwone i pomarańczowe, a może rude. - Jak tu pięknie! - powiedziała babcia. - Ile tu liści! I tak szeleszczą pod nogami. I pachną. - Iza biegała wokół  drzew. Dziadek zatrzymał się, popatrzył i powiedział: - dobra dziewczyny, przyszliśmy  na grzyby, to zaczynamy pracę. I już za chwilę nachylił się i włożył  do koszyka pierws...

Łąkowe rozmyślanie / Oliwia Wilkosz

Widzę białe bociany, Co przez nieboskłon lecą przed siebie. Każdy jak malowany Wśród jasnych przestworzy szybuje po niebie.   Słyszę szum zielonej trawy, Cichy, ptasi śpiew Co buszuje wśród murawy. Głosy wprost z wysokich drzew.   Czuję zapach pięknej wiosny, Żółty rzepak pachnie słodko. Powiew wiatru taki radosny, Myślę, idąc żyzną grządką.   Dotykam ziemi i mokrej trawy. Czuję miękkość piasku i twardość kamienia, Bieli się łabędź przepływając stawy. Myślę nad sensem swojego istnienia.   Czuję smak spokoju, natury. Jak smakuje życie? Patrząc na białe chmury Myślę należycie. Napisała Oliwia Wilkosz, uczennica klasy 8. w roku szkolnym 2019/2020. Inspiracją do napisania wiersza był obraz Józefa Chełmońskiego "Bociany" (1900 r.) Wiersz przekazała do publikacji p. Ewa Karasek, nauczycielka języka polskiego